Leszy6
Leszy6
|
|
| Punkty: | 7.380 |
| Ranking: | 1101 |
| Pokonani przeciwnicy: |
22.964 (1147.)
|
| Plemię: |
|
| Wioski (4) |
Współrzędne |
P. |
|
|
389|588 |
4.530 |
|
|
390|589 |
1.278 |
|
|
389|589 |
878 |
|
|
389|587 |
694 |
|
|
Profil
|
 |
|
Tekst osobisty
|
Leszy (Borowy) to najbardziej nieprzewidywalny demon słowiańskich wierzeń – władca lasu, wilków i niedźwiedzi, który potrafi manipulować ludzkimi zmysłami. Zmienia rozmiar zależnie od otoczenia, maskuje ścieżki i sprawia, że znane lasy stają się labiryntem bez wyjścia. Nie jest z natury zły, lecz skrajnie kapryśny: potrafi wyprowadzić w pole zuchwałego drwala, by chwilę później pomóc zagubionemu dziecku.
1. Droga, która zniknęła.
"Wędrowiec wszedł w bór o rześkim poranku, szukając jedynie chrustu i jagód. Znał te ścieżki od dziecka, lecz nagle sosny wydały się gęstsze, a ptaki ucichły. Ścieżka rozmyła się w mchu. Wtedy usłyszał śmiech – dziwny, przypominający pękanie suchej gałęzi i pohukiwanie puchacza jednocześnie. Przerażony, wywrócił kożuch na lewą stronę i założył buty na odwrót, jak nakazywały stare baby. Dopiero wtedy z mgły wyłoniła się wysoka postać o brodzie z porostów i oczach zielonych jak błędne ogniki. Istota skinęła głową, las zaszumiał, a przed wędrowcem na powrót otworzyła się droga do domu. Leszy pozwolił mu odejść, bo człowiek okazał szacunek."
2. Gniew Borowego.
"Drwale weszli głęboko w matecznik, nie bacząc na znaki. Ścinali najstarsze, święte dęby. Gdy topór uderzył w pień prastarego drzewa, z głębi puszczy zerwał się nienaturalny, lodowaty wicher. Liście zawirowały, a z cienia wyrosła istota tak potężna, że głową sięgała wierzchołków sosen. Jej skóra przypominała korę, a we włosach gnieździły się ptaki. Borowy nie krzyczał. Klasnął tylko w dłonie, a dźwięk ten ogłuszył śmiałków. Od tamtego dnia żaden z drwali nie potrafił odnaleźć drogi powrotnej – błądzili w kółko, słysząc za plecami wieczny, drwiący szept puszczy."
3. Pakt z Panem Lasu.
"Mówią, że myśliwi, którzy chcieli mieć zawsze pełne torby, musieli wkupić się w łaski Leszego. Stary myśliwy zostawiał na pniaku chleb, sól i odrobinę miodu. Nigdy nie strzelał do matek karmiących młode ani nie brał z lasu więcej, niż potrzebował. W zamian Leszy zaganiał zwierzynę pod jego łuk i chronił go przed wilkami. Jednak biada temu, kto pakt złamał – taki nieszczęśnik sam stawał się zwierzyną, na którą polował sam las." |
|
|